Zacięta walka Grzyba z Wróblewskim

By
Updated: kwiecień 23, 2022

Grzegorz Grzyb (Skoda Fabia Rally2 evo) – czterokrotny triumfator Rajdu Świdnickiego-Krause – prowadzi po sobotnim etapie 50. edycji tej imprezy. Po czterech pierwszych oesach kierowca pilotowany przez Adriana Sadowskiego ma 1,6 sekundy przewagi nad Kacprem Wróblewskim i Jakubem Wróblem (Skoda Fabia Rally2 evo).\

Pierwszy etap 50. Rajdu Świdnickiego-Krause składał się z czterech odcinków specjalnych. Dwa z nich (OS 1 i OS 4) rozegrano na trasie o długości 2,75 km, wytyczonej na ulicach Świdnicy. Pozostałe dwie próby to już klasyczne oesy w Górach Sowich. Najpierw zawodnicy walczyli na trasie ze Świdnicy do Zagórza Śląskiego (OS 2, 17,1 km), pokonując bardzo wymagającą partię w miejscowości Dziećmorowice. Następnie, w drodze powrotnej do Świdnicy, zmierzyli się na oesie Walim-Rościszów (OS 3, 8,85 km). Rywalizowano przy bezdeszczowej pogodzie, więc w użyciu były wyłącznie opony na suchą nawierzchnię.
 
PRZEKREŚLONE SZANSE PŁACHYTKI I SŁOBODZIANA
 
Pierwszy odcinek specjalny w tegorocznych mistrzostwach Polski wygrali bracia Szejowie (Hyundai i20 R5). Za Jarkiem i Marcinem, ze stratą 0,9 s uplasowali się Marcin Słobodzian i Michał Poradzisz (Hyundai i20 R5). Trzecia pozycja należała do duetu Grzegorz Grzyb/Adrian Sadowski (Skoda Fabia Rally2 evo). Błąd popełnił Sylwester Płachytka (Skoda Fabia Rally2 evo). Kierowca pilotowany przez Jacka Nowaczewskiego pomylił trasę, za co otrzymał 3-minutową karę, która w praktyce wyklucza go z walki o trzecie z rzędu podium w Rajdzie Świdnickim-Krause. – Zdekoncentrowałem się i po raz pierwszy w karierze popełniłem taki błąd. Dwa następne odcinki pojechaliśmy całkiem nieźle. Jesteśmy daleko w klasyfikacji, ale na pewno będziemy walczyć, by awansować w klasyfikacji i sięgnąć po punkty – wyjaśniał Sylwester Płachytka.

Wymagający OS 2, z niewykorzystywanym do tej pory przejazdem ulicą Strumykową w Dziećmorowicach, był popisem Toma Kristenssona i Andreasa Johanssona, którzy po raz pierwszy startują w Rajdzie Świdnickim-Krause. Na tej próbie Szwedzi byli o 0,2 s szybsi od Grzyba i Sadowskiego, a Wróblewskiego z Wróblem pokonali o 3,4 s. OS 2 nie ukończyli Marcin Słobodzian i Michał Poradzisz, którzy wypadli z trasy i uszkodzili swoją rajdówkę na tyle poważnie, że musieli wycofać się z dalszej rywalizacji.
 
GRZYB O WŁOS PRZED WRÓBLEWSKIM
 
Z Walimia do Rościszowa (OS 3) najszybciej podróżowali reprezentanci ORLEN Team. Z kolei Kristensson i Johansson zanotowali dopiero piąty rezultat, dzięki czemu Wróblewski i Wróbel kosztem Szwedów awansowali na drugie miejsce w klasyfikacji zawodów. Na prowadzeniu utrzymali się Grzyb i Sadowski.

Kończący etap drugi przejazd próby w Świdnicy nie zmienił nic w kolejności w czołowej trójce generalki. Zwyciężyli Wróblewski i Wróbel, zmniejszając do 1,6 s stratę do liderujących w rajdzie Grzyba i Sadowskiego. Kristensson i Johansson kończą sobotni etap imprezy na trzeciej pozycji. Tuż za podium są Jarek i Marcin Szejowie. Załoga z Ustronia ma 9,3 sekundy straty do liderów i tylko 0,8 s przewagi nad zamykającym pierwszą piątkę duetem Maciej Lubiak/Grzegorz Dachowski (Skoda Fabia Rally2 evo).
 
SZWEDZI BEZ BŁĘDÓW

– Cieszę się, że prowadzimy, bo jak wszyscy sportowcy uwielbiam pierwszą pozycję. Jutro czeka nas jednak ciężki dzień, w którym zgodnie z prognozami pogoda ma się mocno zmienić, ale mam nadzieję, że również na mokrym asfalcie będziemy jechać na tyle szybko, by wygrać – podsumował pierwszy etap Grzegorz Grzyb.

– Jechaliśmy dziś na nowych dla mnie oponach. Na razie nie do końca umiem je wyczuć, więc jedziemy trochę „kwadratowo”, ale to dopiero początek rajdu. Trzeba być ostrożnym. W niektórych partiach mieliśmy problemy z hamowaniem, bo na drodze leży sporo piachu – opowiadał Kacper Wróblewski.

– Jestem bardzo zadowolony. Za nami dobry dzień, bez błędów, bez podejmowania nadmiernego ryzyka. W wielu miejscach byłem zaskoczony zmienną przyczepnością, ale były też partie, w których czułem się bardzo dobrze i pewnie – komentował Tom Kristensson.
 
SZYBKIE PORSCHE SOBCZAKA
 
Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski to także rywalizacja w poszczególnych klasach. W tzw. ośce, czyli kategorii dla zawodników w samochodach z napędem na jedną oś, dużą przewagę wypracowali sobie Jacek Sobczak i Łukasz Włoch, dobrze wykorzystując możliwości swojego Porsche 911 GT3. Drugie miejsce w klasyfikacji 2WD zajmują Adam Sroka i Patryk Kielar (Peugeot 208 Rally4, +43,6 s). Trzecia pozycja należy do Marka Nowaka i Adama Grzelki (Opel Corsa Rally 4, +1:09,4 s). Sroka i Nowak to jednocześnie pierwsza dwójka klasy 4, w której trzecią lokatę zajmuje triumfator ubiegłorocznego Pucharu Debiutanta – Gracjan Predko, pilotowany przez Bogusława Browińskiego (Renault Clio Rally4).

W klasie NAT2 (samochody Proto i R4) zacięty bój o pierwsze miejsce stoczyły załogi Rafał Kwiatkowski/Jacek Zieliński (Subaru Impreza STi R4) i Artur Równiatka/Wojciech Habuda (Mitsubishi Lancer Evo X R4). Ostatecznie to Kwiatkowski i Zieliński ruszą jutro do rywalizacji w roli liderów, mając 2,7 sekundy przewagi nad rywalami.
 
Finałowy etap 50. Rajdu Świdnickiego-Krause to rywalizacja na trzech, dwukrotnie przejeżdżanych oesach z Ludwikowic do Kamionek (OS 5 i 8 – 14,1 km), z Rościszowa do Walimia (OS 6 i 9 – 8,45 km) oraz najdłuższej w rajdzie próbie wiodącej z Zagórza Śląskiego do Świdnicy (OS 7 i 10 – 21,3 km). Jej drugi przejazd, a zarazem finałowy oes zawodów zostanie rozegrany jako Power Stage, czyli odcinek, na którym najszybsze załogi zdobywają dodatkowe punkty do klasyfikacji mistrzostw.
 
Zwycięzców jubileuszowej edycji Rajdu Świdnickiego-Krause, a więc pierwszych liderów punktacji sezonu 2022, poznamy w niedzielę, 23 kwietnia około 14:30.